Pyrlandio moja kochana. Było SUPER !!!
Już na wstępie duże zaskoczenie, zero nerwówki, wszyscy uśmiechnięci, taka atmosfera to ja rozumiem, wielu mogłoby się od Was uczyć humoru i gościnności.
Wszystko rozegrane bardzo sprawnie, żadnych niepotrzebnych przestojów, czekania na wyniki itp. Brawo.
Tor jak dla mnie pierwsza klasa, pułapki odległościowe straszne, na kilka się złapałem. W kilku miejscach do wyboru: pewne kolanko lub możliwe zero na badylach. Było też z górki i pod górkę. Wszystkiego po trochu - i o to chodzi. Za wielki sukces uważam to że skończyłem bez zera.
Grochówka - to była poezja a nie grochówka. Opęzlowałem dwie pełne michy, pyszności.
Podsumowując, to był świetnie spędzony dzień w naprawdę doborowym towarzystwie, bardzo Wam dziękuję. Na wszystkie Wasze zawody od dziś jadę w ciemno a jeszcze jak sylwetki zaczniecie robić to już się ode mnie nie opędzicie.
Pozdrowienia dla grupy nr4 i zawalidrogów którzy szli przed nami.
